Nikt nie miał ochoty mu pomóc.............

 

Adopcje - PARSZYWEK

Parszywek to pies który pojawił się pod koniec grudnia w Pomiechówku.
Chodził pod pawilonami prosząc ludzi o pomoc.
Niestety nikt nie "miał ochoty "pomóc...problemem było nawet kupienie jedzenia ... :(
To smutne.
Został zgłoszony do gminy, miał pojechać do schroniska w Kutnie.
Na szczęście zlitowały się nad jego losem pewne panie, które wzięły go do siebie i rozpoczęły leczenie.
Niestety mają niesamowitą ilość uratowanych psów, miejsca coraz mniej :(
Nie jest to łatwe ....
Parszywek jest w dość marnym stanie (jak widać na zdjęciach) Ma GRZYBICE I ŚWIERZB.
To pies majacy około roku , miły , przyjazny , ufny.
Z wielkim spokojem znosi wszystkie zabiegi.
SZUKAMY DLA NIEGO DOMU STAŁEGO BADZ TYMCZASOWEGO.
PROSIMY RÓWNIEŻ O POMOC W LECZENIU PSA.
Kazda pomoc jest na wagę złota.
Potrzebujemy leków : IMAVEROL , STRONGHOLD lub ADVOCATE , IMOVEC , vit.z
BIOTYNĄ.

Wszelkie informacje dostępne są pod numerem telefonu:

668 780 929
ewa@psy-warszawa.pl